Wesołe zagadki
- Jaka jest różnica między dwulatkiem a dorosłym mężczyzną?
- Co trzeba zrobić jak ptak narobi na głowę?
- Co ma wspólnego skok na bungee i seks?
- Kiedy Fiat 126p „Maluch” uzyskuje największą prędkość?
- Czym się różni bizon od żubra?
Baza firm chemicznych i nie tylko
Zauważyłem pewną tendencję, u absolwentów i studentów kończących studia szukających stażu/pracy, jak i u studentów wczesnych lat szukających praktyk, że trwa to długo i często nerwowo. Powodem jest brak stworzonej i dostępnej bazy firm branżowych, zaniechanie uczelni nad monitorowaniem rynku pracy i informowanie o stanie swoich studentów, niska świadomość żaków. Proces rokrocznie rozpoczyna się od nowa a rzeczowego zestawienia próżno szukać w sieci, choć wybiórczo natrafić można.
Pokusiłem się o stworzenie branżowej listy firm z dziedziny chemii, biotechnologii, ochrony środowiska, farmaceutyki, inżynierii itp. Lista jest w ciągłej rozbudowie ale najważniejszą pracę wykonałem. Nakładem kilkutygodniowej intensywnej pracy, stworzyłem unikatowy zapis ponad 1000 różnych firm i instytucji z całej Polski! Bazę pewnie w przyszłości będę rozszerzał o takie dziedziny i zawody jak towaroznawstwo, chemia żywności, analityka medyczna, biologia, potem geologia, oceanografia… Zobaczymy
Mam już wizję ostatecznego wyglądu i funkcjonalności bazy, jednak przede mną daleka droga by sprostać moim wymaganiom w detalach
Kawały z biura
Dwie sekretarki rozmawiają o swoim szefie:
(1.) Jak on się świetnie ubiera….. ![]()
(2.) I to jak szybko…
– dodaje druga
Sekretarka odbiera telefon w pracy:
- Niestety, szef jest na naradzie. Jeśli jednak ma pan bardzo pilną sprawę, to go zaraz obudzę.
Rozmawia dwóch dobrze znających się dyrektorów:
- Powiedz, jaki jest twój ideał sekretarki?
- 20-letnia dziewczyna z 30-letnim doświadczeniem.
Do firmy przychodzi klientka i pyta: czy jest dyrektor?
- Dla pięknych pań dyrektor jest zawsze.
- To proszę mu powiedzieć, że przyszła żona.
- Stary wyobraź sobie, że moja sekretarka chciała wczoraj mi zrobić zdjęcie telefonem.
- I co? Udało jej się?
- No właśnie nie, robiła stacjonarnym!
Przychodzi kandydatka do kierownika firmy na rozmowę kwalifikacyjną do pracy w biurze:
- Zna pani Windowsa?
- Nie, taki to chyba w okolicy nie mieszka.
A propos radia
Czasami znajomi pytają mnie czy poleciłbym jakieś dobre radio do posłuchania gdyż muzyka z komputera się już przejadła a wyszukiwać kawałków na stronach www się nie chce. Dodatkowo stacje krajowe są tendencyjne w repertuarze.
Wiadomo, co osoba to inne gusta ale polecić zawsze mogę!
Generalnie polecam zainstalować program do odtwarzania muzyki iTunes (coś na podobę Winampa, wytwór marki Apple). Ma dużą bazę radyjek internetowych zweryfikowanych (czynnych i w dobrej jakości), uważam większą niż Winamp. Każdy na pewno znajdzie coś ciekawego dla swojego ucha.
Jeśli wybór ręczny… to mi najbardziej przypadła do gustu multiplatforma radiowa: Radionomy. Ogromny wybór radyjek tematycznych. Ponadto przypominam o Radio Jard II heheheh
Ciekawe radyjko
Będąc w Białymstoku, kolega ku zaciekawieniu mnie, puścił regionalne radio, które nadaje właśnie w mieście i okolicach na fali 103,9 FM: Radio Jard II
Miłe zaskoczenie ponieważ Radio Jard II jest prowadzone tylko przez dzieci i młodzież do 18. roku życia! Są redaktorami, samodzielnie wyszukują i prezentują informacje, układają playlistę, obsługują konsoletę, tworzą wizję radia
Najbardziej oryginalne radio jakie znam. Super sprawa. Więcej informacji tutaj.
Warsztaty dokształcające dla dzieci prowadzi sam Kamil Durczok. Popieram gorąco taką inicjatywę.
Link odsluchu on-line (http://jard.pl/index.php?menu=&strona=jard2OnLine&rodzaj=S01).
Krótka dawka humoru
Dlaczego powinniśmy jeść ziemię? Odp. Bo grunt, to zdrowie!
Dziewczyna budzi się w sobotni poranek u chłopaka poznanego wczoraj na dysce. Rozgląda się po pokoju i mówi: Ooo, mieszkanie też masz malutkie…
Przychodzi blondynka na rozmowę kwalifikacyjną do pracy w biurze:
- Zna pani Windowsa? Pyta rekruter.
- Nie, taki to chyba u nas nie mieszka.
Przychodzi pacjentka z drutem w uchu, a lekarz się pyta:
- Co pani robi?
- Słucham metalu.
Jak się nazywa najlepszy czworonożny przyjaciel człowieka? Łóżko!
Referencje przekazane studentom!
Jak zapowiedziałem wcześniej… tak zrobiłem
Dzisiaj przekazałem wypisane referencje dwójce delegatom by wręczyli je większości moich byłych studentów. W systemie bolońskim studenci ukończyli kurs, więc stosowne zaświadczenie im się jak najbardziej należy. Zaświadczenie zawiera:
- nazwę i termin odbycia kursu,
- wymiar godzin,
- zakres przerobionego materiału,
- nabyte umiejętności przez uczestnika,
- cechy osobowe uczestnika.
Doszedłem do wniosku, że nie każdy powinien otrzymać zaświadczenia ze względu na zdarzające się plagiaty (ze źródeł, sprawozdań innych studentów z roku), rażące niedociągnięcia nawet po poprawach z sugestiami, ewidentne lenistwo, brak zrozumienia podstawowych zagadnień poruszanych na zajęciach (omawianych także na wykładach). Końcowo, zaświadczenia otrzymali studenci z oceną 4,0 i wyższą czyli 35 z 49 osób :)
Tym co otrzymali zaświadczenia gratuluję, dziękuję za współpracę, życzę sukcesów w karierze zawodowej.
referencje_dla_wybranych_uczestnikow
P.S.
W moim przypadku „mało znaczące” zaświadczenie z wolontariatu przydało się po 7 latach!
Humor z wejściówek cz. 1
Obiecałem sobie i znajomym, że warto podzielić się ciekawymi anegdotami i życiowym humorem z prac studenckich. Coś na zasadzie „humor z zeszytów”
Zapraszam do lektury.
Pyt. 1) „Zaczyna się przedmiot Modelowanie w naukach o środowisku. Czym jest modelowanie i do czego się odnosi? Opisz krótko własnymi słowami.” (Odp. jest dowolna, nie ma ścisłej definicji: modelowanie to swego rodzaju procedura, postępowanie logiczne mające za zadanie opisać lub odwzorować procesy lub zjawiska zachodzące w przyrodzie/środowisku). Kto cokolwiek napisał w tym kierunku lub użył słów odzwierciedlających przesłanie, dostawał punkty.
Odp. studenckie:
„Modelowanie – jest to zapoznanie się z substancjami ich wpływie na środowisko oraz strukturach związku”. Piękne nielogiczne zdanie. A od dziś z substancjami się zapoznajemyyy….
„Moim zdaniem zajęcia z modelowania w ochronie środowiska nauczą nas poruszania się po rynku pracy, ukierunkują nasze zainteresowania, zapoznają nas z zagadnieniami dotyczącymi przedmiotu, nauczą nas …. (…)”. Odpowiedź nie na temat, celowe pisanie pod prowadzącego, wodolejstwo. Omówienie takie padło w przedstawieniu celów i przydatności zajęć a nie treści i podmiotu naukowego modelowania.
„(…) jest to przedmiot, który pozwoli nam poznać programy związane z ochroną środowiska.” Nie na temat. Pisanie czegokolwiek co się zasłyszało nie jest dobrą metodą.
Pyt. 2) „Narysuj cząsteczkę bifenylu i ponumeruj atomy węgla.” (Odp. w pytaniu już częściowo znajduje się odpowiedź. Rozbierzmy związek na dwie składowe: bi + fenyl, czyli kto nie spał na chemii organicznej to wie, że fenyl to benzen jako podstawnik a przedrostek bi- jest przedrostkiem łacińskim oznaczającym liczbę 2. Składając informacje: dwa benzeny, oczywiście połączone. Tylko jak? Gdy pada słowo fenyl, benzen jest podstawnikiem z jednym wiązaniem, w tym przypadku do benzenu. W cząsteczce jest jedno wiązanie pomiędzy pierścieniami i atom łączący ma lokant 1 i sąsiedni 1`, numerujemy odpowiednio w przeciwnych kierunkach do 6 i 6`).
Odp. studenckie: struktura1
Pyt. 3) „Jak eksperymentalnie wyznacza się współczynnik podziału Kow dla związku?” (Odp.: Współczynnik podziału Kow oznacza stosunek stężenia substancji w wodzie do stężenia tej substancji w n-oktanolu. Do naczynia, najlepiej rozdzielacza, wlewa się dwie niemieszające się ciecze – wodę i n-oktanol. Następnie dodaje do układu jakąś ilość związku, który nas interesuje i mierzy jego stężenie w każdej z cieczy. Stężenie związku umieszczamy w liczniku a stężenie w n-oktanolu w mianowniku ilorazu. Tak powstaje współczynnik Kow).
Odp. studenckie:
„Kow wyznacza się eksperymentalnie za pomocą powinowactwa”
DJ, VJ, CJ
W nawiązaniu do poprzedniego wpisu i wątku. Uważam, że osoby przychodzące do imprezowni nie zastanawiają się… kto to jest dj? Mało tego. Nie potrafią ocenić czy przygrywa amator czy też ktoś z umiejętnościami. Tak więc:
DJ = disc jockey („ujeżdżacz płyt” w wolnym tłumaczeniu), osoba, która zmienia krążki. I to jest generalny „tytuł” dla ludzi z branży i faktycznych zmieniaczy płyt jakie by one nie były. Pojawiają się jednak ludzie bardziej etyczni i chcą mieć przedrostek odzwierciedlający wykonywaną przez nich profesję/czynność i stosują odmienne skróty:
VJ = vinyl jockey
CJ = computer jockey
Widać subtelną różnicę? Od razu można poznać z jakim profesjonalistą ma się do czynienia. Układając w gradacji, największy szacunek budzą VJ, potem DJ, końcowo CJ. Dlaczego tak? Chodzi o umiejętności techniczne, manualne. Gra na vinylach jest najtrudniejsza do opanowania.
P.S. LJ – laptop jockey, czegoś takiego jeszcze nie ma ale w klubach widać niestety inną praktykę.
Virtual DJ
W piątek odwiedziłem klub „Y” w Oliwie. Zaglądam tam, gdyż co tydzień jako „dj” gra mój kolega. Zdziwiłem się, bo kilka tygodni wcześniej miał mikser, deki i laptopa. A teraz miał tylko laptopa. Zaciekawiłem się. Dla mnie jak już „dj”, to ze sprzętem, typową konsoletą i ewentualnie + laptop dla ułatwienia pracy lub asekuracji.
Kolega zademonstrował mi, że używa specjalnego programu – właśnie Virtual DJ. Dzisiaj bawiłem się nim przez godzinę
Całkiem atrakcyjny interfejs. Wizualnie nieźle wygląda, tym bardziej, że kręcą się stylizowane „talerze” od deka. Dziewczyny można bajerować
Nieco kiepskie okna playlisty, brak sprawnej obsługi „wirtualnej konsolety” i przeładowanie opcji efektów (których poza technotekami i potupajami) się raczej nie używa, zadowolenia u mnie nie wzbudziły.
Z Virtual DJ dyskoteki bym nie poprowadził. Pozostanę przy konwencjonalnym sprzęcie.